20.02.2012

Na 9:30 poszliśmy na "Sponsoring"... Jakoś nie przypadł mi do gustu, ale na inne seanse brak czasu : (
Od 12-stej - jazdy, 4 godziny w L-ce! To stanowczo za dużo.
Cały dzień zleciał w mgnieniu oka.A wolnego coraz mniej ...
Teraz siedzę sobie z herbatką, malując paznokcie.

2 komentarze: